- 1 września, 2025
- admin
- 0 komentarzy
- 518 Wyświetleń
- 0 Polubień
- Aktualności
Uber pobiera pieniądze za przejazdy-widma?
Uber pobiera pieniądze za przejazdy-widma? Prawo konsumenckie mówi jasno: to praktyka niedozwolona
Coraz więcej pasażerów Ubera w Polsce zgłasza sytuacje, w których aplikacja pobiera opłatę z góry, a przejazd… nigdy się nie odbywa. Tak było 26 sierpnia we Wrocławiu.
Klient zamówił przejazd za pośrednictwem aplikacji Uber. Opłata – 15,42 zł – została pobrana natychmiast. Po chwili kurs został anulowany, bez zwrotu środków. Pasażer spróbował ponownie. Tym razem system wskazał Toyotę Corollę o numerach rejestracyjnych DX40155. Samochód faktycznie pojawił się na miejscu, ale kierowca odmówił wykonania usługi. Aplikacja anulowała kurs z własnej inicjatywy, ponownie zatrzymując opłatę – tym razem 15,14 zł.
Co na to prawo?
Zgodnie z:
art. 385³ pkt 9 k.c. – niedozwolonym postanowieniem umownym jest takie, które przewiduje, że konsument traci uiszczoną zapłatę mimo niewykonania przez przedsiębiorcę świadczenia;
art. 471 k.c. – dłużnik (tu: Uber/kierowca) ponosi odpowiedzialność za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania;
art. 6 ust. 1 ustawy o prawach konsumenta – przedsiębiorca ma obowiązek spełnić świadczenie zgodnie z umową, a jeśli tego nie czyni, konsument ma prawo do natychmiastowego zwrotu środków;
art. 24 ust. 2 pkt 3 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów – za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów uznaje się pobieranie opłat bez świadczenia usługi.
W tym przypadku mieliśmy do czynienia właśnie z takim naruszeniem. Klient zapłacił, usługi nie otrzymał, a przedsiębiorca nie zwrócił pieniędzy.
Skarga do UOKiK
Na podstawie opisanej sytuacji można złożyć formalną skargę do Prezesa UOKiK, wskazując na:
1. Pobieranie opłat z góry bez gwarancji realizacji usługi.
2. Automatyczne anulowanie kursów i brak procedury natychmiastowego zwrotu środków.
3. Przerzucanie ryzyka niewykonania usługi na konsumenta, co stanowi praktykę niedozwoloną w świetle art. 385³ k.c.
4. Potencjalne działanie systemowe, dotykające wielu konsumentów w Polsce, a więc spełniające przesłankę naruszania zbiorowych interesów konsumentów.
Co dalej?
Przykład z Wrocławia pokazuje, że pasażerowie Ubera nie są należycie chronieni. Globalna korporacja przerzuca całe ryzyko biznesowe na klienta: kierowca może odmówić kursu, aplikacja może anulować przejazd, a pieniądze i tak zostają u Ubera.
To rażące naruszenie prawa konsumenckiego i sytuacja, którą musi zająć się UOKiK. Konsumenci mają prawo oczekiwać, że jeśli płacą za usługę – otrzymają ją. Jeśli usługa nie jest świadczona – pieniądze muszą wrócić natychmiast.
Bez tego Uber w Polsce będzie działał jak kasyno: zawsze wygrywa korporacja, a konsument zostaje z niczym.
Jak zawsze czekamy na Wasze sygnały i ciekawe informacje pod adresem mailowym: skarga.com@gmail.com lub numer telefonu:533 666 911


