Skarga.com.pl Skarga.com.pl
Skarga.com.pl
  • Strona Główna
  • O Nas
  • Aktualności
  • Wasze Sprawy
  • Filmy
  • Kontakt
  • Strefa dziennikarza
    • Dla dziennikarzy
  • 1 września, 2025
  • admin
  • 0 komentarzy
  • 11523 Wyświetleń
  • 0 Polubień
  • Aktualności

Tragiczne wypadki nurkowe z udziałem płockiego instruktora – dwie ofiary śmiertelne w trzynaście miesięcy

W ciągu zaledwie roku i miesiąca doszło do dwóch tragicznych wypadków nurkowych z udziałem tego samego instruktora z Płocka. Obaj poszkodowani zginęli podczas prowadzonych przez niego nurkowań. Relacje świadków i kursantów wskazują na poważne zaniedbania w kwestii bezpieczeństwa, przygotowania sprzętu oraz organizacji nurkowań. Sprawą zajmuje się prokuratura.



Pierwsza tragedia – Attersee, maj 2024

W maju 2024 roku na austriackim jeziorze Attersee odbywało się urodzinowe nurkowanie, podczas którego planowano zejście na głębokość 100 metrów. Dla jubilata miało to być wyjątkowe przeżycie – niestety okazało się ostatnim nurkowaniem w jego życiu.

Śledztwo ujawniło poważne błędy w przygotowaniu i prowadzeniu nurkowania. Użyto niewłaściwych mieszanek gazowych, brakowało odpowiednich zapasów gazów podróżnych i awaryjnych, a jeden z automatów oddechowych był niesprawny mimo zapewnień instruktora o jego serwisie.

W krytycznym momencie nurek został pozbawiony odpowiedniego gazu i zanurkował niekontrolowanie na 50 metrów. W desperacji użył butli z mieszanką o zawartości tlenu ponad 80%, która na takiej głębokości jest śmiertelnie toksyczna. Doprowadziło to do zatrucia tlenowego (CNS), barotraumy płuc i śmierci. Instruktor tłumaczył później, że „zgubił partnera” w jeziorze, gdzie widoczność sięga 40 metrów, co budzi poważne wątpliwości środowiska nurkowego.


Druga tragedia – jezioro Łęsk, czerwiec 2025

Ponad rok później, w czerwcu 2025 roku, w ośrodku Nemo nad jeziorem Łęsk doszło do kolejnego dramatycznego zdarzenia. Instruktor prowadził kurs Deep Diver z dwoma kursantami. Na powierzchnię wrócił tylko z jednym z nich.

Dopiero po około 50 minutach wezwał pomoc. Strażacy odnaleźli ciało 32-letniego Piotra, ratownika WOPR z Płocka, na głębokości 36 metrów. W jego butli pozostało 140 bar powietrza, co wskazuje, że nie zdołał wykorzystać zapasu w sytuacji kryzysowej.

Warunki na tej głębokości są ekstremalne – temperatura poniżej termokliny wynosi zaledwie 4°C przez cały rok, a widoczność jest bardzo ograniczona. Kursant nie był wyposażony w odpowiedni sprzęt: zabrakło suchego skafandra lub grubej pianki, dodatkowych latarek i zapasowych automatów oddechowych. Narkozą azotowa na tej głębokości mogła wywołać dezorientację, co najpewniej zapoczątkowało tragiczny ciąg wydarzeń.

Instruktor tłumaczył opóźnienie w wezwaniu pomocy obawą o „bezpodstawne wezwanie służb”. Eksperci podkreślają, że takie wyjaśnienia są bezzasadne – w przypadku zaginięcia nurka każda minuta ma kluczowe znaczenie. Świadkowie sugerują, że powodem zwłoki mogło być osłabienie instruktora związane z wcześniejszym spożyciem alkoholu.


Zarzuty wobec instruktora i styl szkolenia

Z relacji byłych kursantów wyłania się obraz instruktora prowadzącego zajęcia w sposób minimalistyczny i nieprofesjonalny. Kursanci rzadko otrzymywali rzetelne informacje o fizjologii nurkowania i zagrożeniach związanych z głębokością, a szkolenia praktyczne ograniczały się do minimum. Po zaledwie dwóch zejściach pod wodę wydawano certyfikaty, co miało budzić fałszywe poczucie bezpieczeństwa.

Według relacji uczestników wyjazdów nurkowych, alkohol był ich stałym elementem, a pasja instruktora do „procentów” budziła wątpliwości co do jego odpowiedzialności i profesjonalizmu.


Brak alternatyw i pasja silniejsza od rozsądku

Pomimo widocznych nieprawidłowości wielu kursantów decydowało się na naukę u tego instruktora. Powodem był brak alternatywnych baz nurkowych w regionie oraz ogromna pasja do sportu, która często przysłaniała zdrowy rozsądek.

Jak podkreślają nurkowie, pasja do podwodnego świata bywa tak silna, że wielu z nich nie wyobraża sobie tygodnia bez zejścia pod wodę, nawet kosztem bezpieczeństwa.


Przestroga i refleksja dla środowiska

Ten artykuł jest ostrzeżeniem dla wszystkich adeptów nurkowania: wybór odpowiedniej bazy i instruktora to kwestia życia i śmierci. Nurkowanie to piękny sport, jednak na głębokościach powyżej 30 metrów staje się ekstremalnie niebezpieczne. Każde odstępstwo od zasad bezpieczeństwa wielokrotnie zwiększa ryzyko tragedii.

Redakcja składa głębokie wyrazy współczucia rodzinom zmarłych nurków. Byli to wyjątkowi ludzie – życzliwi, pomocni i pełni pasji. Mamy nadzieję, że te dramatyczne wydarzenia będą impulsem do wprowadzenia bardziej rygorystycznych standardów szkolenia i większej świadomości zagrożeń w środowisku nurkowym.


 

Jak zawsze czekamy na Wasze sygnały i ciekawe informacje pod adresem mailowym: skarga.com@gmail.com lub numer telefonu:533 666 911

Poprzedni postMieszkańcy Ratynia alarmują: kontenery na odpady zapełniają się w kilka godzin
Następny PostUber pobiera pieniądze za przejazdy-widma?
Powiązane artykuły
  • STRAŻ MIEJSKA PRZEKRACZA SWOJE UPRAWNIENIA? 15 listopada, 2025
  • Ministerstwo Sprawiedliwości  chce nas rozbawić? 9 września, 2025

Zostaw komentarz Anuluj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Lokalizacja

ul. Kleczkowska 15/2
50-227 Wrocław

Nawigacja

  • O nas
  • Kontakt

Ostatnie posty

  • STRAŻ MIEJSKA PRZEKRACZA SWOJE UPRAWNIE

    lis 15, 2025

  • Ministerstwo Sprawiedliwości  chce nas

    wrz 9, 2025

  • Uber pobiera pieniądze za przejazdy-wid

    wrz 1, 2025

Nawigacja

  • O nas
  • Kontakt
skarga.com@gmail.com Napisz do Nas
502 075 737 Zadzwoń do Nas
ul. Kleczkowska 15/2 Wrocław Odwiedź Nasz biuro
Copyright 2020 Efectownia, All rights reserved.
  • O nas
  • Kontakt