STRAŻ MIEJSKA PRZEKRACZA SWOJE UPRAWNIENIA?
CORAZ WIĘCEJ WĄTPLIWOŚCI CO DO DZIAŁAŃ W SPRAWACH O WYKROCZENIA.
W ostatnim czasie coraz częściej pojawiają się głosy krytyki wobec działań straży miejskiej w sprawach o wykroczenia. Zgodnie z prawem formacja ta może pełnić funkcję oskarżyciela publicznego ale tylko w ściśle określonych sytuacjach, w praktyce bardzo często przekracza swoje kompetencje.
Zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym straż miejska może występować jako oskarżyciel jedynie wtedy, gdy w trakcie własnych czynności ujawni wykroczenie np.: podczas interwencji na miejscu zdarzenia.
W praktyce straże miejskie często kierują do sądów wnioski o ukaranie bez wcześniejszego sprawdzenia stanu faktycznego, a więc bez przeprowadzenia czynności wyjaśniających na miejscu.
Taka praktyka jest błędna, w świetle prawa straż nie może działać wyłącznie na podstawie przypuszczeń czy materiałów zewnętrznych czyli musi sama wykazać związek swojego działania z ujawnionym wykroczeniem.
W przypadku, gdy straż miejska złoży do sądu wniosek o ukaranie bez posiadania uprawnienia do występowania jako oskarżyciel, osoba obwiniona może skutecznie się bronić. Należy wówczas złożyć wniosek o umorzenie postępowania z powodu braku skargi uprawnionego oskarżyciela (na podstawie art. 5 1 pkt 9 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia). Taki wniosek składa się na początku rozprawy, bezpośrednio po jej rozpoczęciu.
A więc, straż miejska często przekracza swoje kompetencje, kierując sprawy do sądu bez rzetelnego ustalenia faktów i bez podstawy prawnej do działania?
Bo jeśli tak to efektem takiego działania straży jest to, że obywatele muszą bronić się przed nieuzasadnionymi oskarżeniami, a sądy są zmuszane do rozpatrywania spraw, które w ogóle nie powinny się tam znaleźć.
Aleksandra Madej


