Urząd nie dla petenta.

Jakiś czas temu pisaliśmy o problemach jednej z wrocławskich rodzin , która chciała wybudować dom na własnej działce. Niestety już podczas ustalania warunków zabudowy napotkali oni na pierwsze problemy, które nie wynikały z braku możliwości ich ustalenia a jak wszystko wskazywało z braku chęci urzędników Wydziały Architektury i Budownictwa. Właściciele nieruchomości po roku walki o owe warunki postanowili odstąpić działkę na koczowisko dla mniejszości narodowościowych gdyż jak stwierdzili – nie pozwolą na to żeby ziemia się marnowała.  Na ogłoszenie o takowym zamiarze odpowiedziało stowarzyszenie „Nomada”, wyrażając chęć zajęcia działki. Przyszli inwestorzy poszli o krok dalej i złożyli do Urzędu Miasta Wrocławia wniosek o zmianę nazwy ulicy przy której znajduje się ich ziemia wnioskując o nową nazwę – „Łamania Konstytucji” bądź ulicę „Bezdomnych”.

W wywiadzie z nami skarżyli się na brak pomocy ze strony urzędu.  W niedługim czasie wydawało się wszystko zmienić i warunki zabudowy zostały wydane. Można było odnieść wrażenie, iż postawa pracowników Urzędu Miasta zmieniła się i współpraca między stronami układała się pomyślnie. Niestety kolejne kroki w stronę budowy domu zostały już zatrzymane na odrzuceniu wniosku o pozwolenie na budowę. Właściciele działki znów wskazują na bezlitosny opór urzędu. Zaraz po otrzymaniu warunków zabudowy i adaptacji projektu domku złożyli wniosek o pozwolenie na budowę i już kilka dni później otrzymali wezwanie o uzupełnienie braków formalnych, na co odpowiedzieli bez zbędnej zwłoki donosząc wymagane pisma, mapy i druki. Jak się okazało pomimo wniesienia tych braków, urząd stwierdził, że braków formalnych nie usunięto i odesłano  część złożonych dokumentów. Urząd ponownie nie staną po stronie wnioskujących o pozwolenie na budowę i wolał odrzucić i zwrócić wniosek, wszak to nie jest ich problem i pomoc w tej jak i innej sprawie nie należy do urzędników wynagradzanych bądź co bądź z naszych podatków. Nawet jeżeli usunięcie braków  formalnych nie było prawidłowe czy nie można pomóc petentowi i zawezwać go do korekty ? Przecież i tak wniosek oraz dokumentacja będzie składana nowo.

Przypomnijmy, że rodzina mieszka na wynajętym mieszkaniu ponad dwa lata nie mogąc nic budować na swojej ziemi gdyż  blokowanie inwestycji spowodowane jest tylko i wyłącznie biurokracją.

Aktualizacja z 13-go kwietnia b.r.:

Na owy artykuł odpowiedziała Pani Małgorzata Szafran z wydziału komunikacji społecznej zarzucając zbyt daleko posuniętą krytykę prasową ze strony SKARGA.COM, wskazując także na błędy inwestora podczas składania dokumentacji oraz dodatkowe uzgodnienia z Regionalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska ze względu na położenie działki w obszarze Natura 2000.

W trakcie korespondencyjnej mediacji, dość szybko ustosunkował się do w/w odpowiedzi sam inwestor, ponownie negując niejasność działania urzędu. Racje swoje podpiera dokumentacją przedstawiającą stan rzeczywisty w owej sprawie co przedstawia nieco inny obraz rzeczy.
Koniec-końców mediacja przyniosła oczekiwany skutek i dalsza współpraca między petentem a pracownikami Urzędu Miasta Wrocławia zaczęła przebiegać w sposób poprawny .

Dodatkowo Pani Małgorzata z wydziału komunikacji społecznej zaznaczyła, iż Wydział Architektury i Budownictwa oraz projektant zawsze służą pomocą i udzielają wszelkich informacji.

My zaś czekamy na Państwa sprawy poprzez zakładkę kontakt lub bezpośrednio pod dyżurnym telefonem: 533 666 911.

SKARGA.COM