PREZYDENCI PAŃSTW BAŁTYCKICH

Z WIZYTĄ W KIJOWIE

 

To jedna z tych wizyt, którą zapamiętam do końca życia, zwłaszcza wrażenie, jakie zrobiła Borodzianka zniszczona przez rosyjskie rakiety. Rosjanie walczą nie tylko z ukraińską armią, ale też z kobietami i dziećmi” — podsumował później za pośrednictwem Twittera Duda.

We środę 13.04 br. szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch poinformował, że Andrzej Duda prezydent Polski w towarzystwie prezydentów Łotwy Egilsa Levitsa Litwy Gitanasa Nausedy oraz Estonii Alara Karisa, przebywa na Ukrainie. Wizyta zainicjonowana była przez stronę Polską i miała wesprzeć Zełeńskiego i jego naród w tym ciężkim czasie. Było to pierwsze spotkanie prezydentów krajów bałtyckich w wojennym Kijowie w ukraińskiej stolicy od początku rosyjskiej agresji. Wizyta miała charakter symboliczny, materialny i polityczny.

Prezydent Ukrainy w bardzo szczególny sposób powitał Dudę w Kijowie, dowodząc bliskich relacji. Prezydenci Polski i Ukrainy od momentu wybuchu wojny pozostawali w regularnym kontakcie.

Prezydenci państw przybyłych na Ukrainę przed konferencją prasową odwiedzili podkijowskie miejscowości Buczę, Borodziankę i Irpień, osobiście widzieli zniszczenia dokonane przez wojska Rosyjskie.

„Jeżeli ktoś wysyła żołnierzy żeby bombardowali osiedla mieszkaniowe, zabijali cywilów, mordowali ich, to nie jest wojna, to jest okrucieństwo, to jest bandytyzm, to jest terroryzm” powiedział Duda.

„Widzieliśmy to oblicze wojskowe, To były te zniszczone czołgi, to była śmierć, która unosiła się wokół nich, ale to było starcie żołnierzy z żołnierzami: ukraińskich broniących swojej ojczyzny z rosyjskimi najeźdźcami. Zgodnie z regułami wojennego prawa – na śmierć i życie. Trudne do zaakceptowania, ale znane w historii świata” – wskazał prezydent.

I widzieliśmy drugie oblicze. Widzieliśmy oblicze, którego nie sposób zrozumieć, absolutnie nie sposób zaakceptować i przyjąć: zbombardowane osiedla mieszkalne, bloki, domy mieszkalne – nie wojskowe instalacje czy koszary. Zwykłe domy, gdzie mieszkają zwykli ludzie, którzy teraz często szukają schronienia w mojej ojczyźnie. Powiedziałem do prezydenta Zełenskiego i panów prezydentów, do naszych współpracowników: to nie jest wojna, to jest terroryzm. Jeżeli ktoś wysyła samoloty i żołnierzy, żeby bombardowali osiedla mieszkaniowe, zabijali cywilów – to nie jest wojna. To jest okrucieństwo, bandytyzm i terroryzm. To jest to oblicze rosyjskiej napaści na Ukrainę, z którym nigdy nie wolno nam się pogodzić” – podkreślił Duda.

„Sprzeciw musi być absolutny, twardy i zdecydowany. Rosja nie może być akceptowana, jej władze nie mogą być akceptowane. Nie prowadzi się dialogu z tymi, którzy łamią wszystkie reguły. Najpierw muszą przyznać, że je złamali. Najpierw muszą zostać pokonani, by rozpocząć normalną rozmowę. Sprawcy tych zbrodni, odpowiedzialni nie tylko bezpośrednio, ale także pośrednio, ci którzy wydali rozkazy, ci którzy dali przyzwolenie na mordowanie, muszą zostać ukarani przez międzynarodowe trybunały”  dodał.

Odniósł się również do kwestii ukraińskich uchodźców w Polsce

Przez ostatni ponad miesiąc wojna przetacza się przez Ukrainę. Do mojego kraju, do Polski, przybyło ponad 2,5 miliona uchodźców z Ukrainy – przede wszystkim kobiet i dzieci. Wiele z nich – około 2 mln – jest cały czas w Polsce. Staramy się udzielać pomocy w miarę naszych możliwości – jak zawsze powtarzam, traktując naszych sąsiadów jako gości, nie jako uchodźców, choć mamy pełną świadomość, że chronią się przed wojną, przed zagładą, przed śmiercią „.

Prezydent Ukrainy w swoim oświadczeniu na konferencji prasowej podziękował wszystkim za przybycie. Nazwał głowy bałtyckich państw przyjaciółmi i podziękował za wsparcie Ukrainy .

„Jestem przekonany, że te cztery państwa będą jako pierwsze na wszystkich kartach historii w przyszłości, a przyszłość mamy wielką dlatego, że mając takich partnerów i przyjaciół my zwyciężymy na pewno”.

W tych trudnych czasach w jakich przyszło żyć obywatelom Ukrainy każdy gest pomocy i wsparcia humanitarnego oraz militarnego buduje poczucie, że nie są sami. Ukraińcy wiedzą, że nie jest to tylko świadectwo wsparcia dążenia do wolności, ale świadectwo, że wszyscy obrońcy wolności pozostają zjednoczeni. Takie wizyty są teraz szczególnie ważne. Wizyta głów państw bałtyckich w Kijowie to sygnał, że mogą na nich liczyć, i że naszą siłą jest jedność.

W ciągu kilkudziesięciu lat Europejczycy cieszyli się i korzystali z wolności oraz możliwości rozwoju, ale Rosja zniszczyła poczucie bezpieczeństwa, na które pracowała cała Europa od dawna. Teraz zostały zaledwie odłamki tego bezpieczeństwa, takie jak te, które pozostają po zbombardowanych miastach.

Cały świat wzmaga się z agresją wojsk rosyjskich. To, co robią Rosjanie na ziemi Ukraińskiej to już nie jest wojna, dziś z pewnością możemy to nazwać ludobójstwem. O tych zbrodniach wojennych nie zapomni świat, o zabitych bezbronnych cywilach, którzy jeszcze nie tak dawno prowadzili normalne życie, pracowali i spotykali się z rodziną i znajomymi, a tym bardziej o niewinnych dzieciach, które nie zobaczą swoich rodziców i nie będą już widziały promieni słońca.

źródło: https://www.youtube.com/watch?v=tLAzsRw2fwE

Aleksandra Madej